Dodano: 19 luty 2018r.

Sprzątanie równie niebezpieczne, co palenie papierosów?

U kobiet, które pracują jako sprzątaczki lub regularnie używają sprayów do czyszczenia w domu, zauważono znaczne pogorszenie pracy płuc. Badacze porównują to do długotrwałego palenia papierosów.

 

Spadek funkcji płuc u kobiet, które mają często do czynienia z oparami pochodzącymi ze środków czyszczących, wykazały badania spirometryczne mierzące pojemność i objętość płuc i przepływ powietrza znajdującego się w płucach oraz oskrzelach.

Używanie środków czystości ma związek z upośledzeniem funkcji płuc – poinformowali naukowcy z Uniwersytetu w Bergen. Przeanalizowali oni dane 6235 uczestników badania Respiratory Health Survey – europejskiego programu dotyczącego zdrowia układu oddechowego. Zdrowie uczestników było śledzone przez 20 lat. Ich średni wiek podczas rozpoczęcia badania wynosił 34 lata.

Badania zostały opublikowane na łamach periodyku „American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine”, który jest wydawany przez American Thoracic Society – niezależnej organizacji skupionej na walce z chorobami płuc.

- Podczas gdy krótkoterminowe skutki częstego używania środków czyszczących związane z wystąpieniem objawów astmy stają się coraz lepiej udokumentowane, to brakuje nam wiedzy na temat ich długoterminowego wpływu. Obawiamy się, że systematyczny kontakt z chemikaliami powoduje niewielkie uszkodzenia dróg oddechowych dzień po dniu, rok po roku, które w końcu mogą przyspieszyć spadek funkcji płuc – powiedziała profesor Cecile Svanes, jedna z autorek publikacji.

Badania wykazały, że tzw. natężona objętość wydechowa pierwszosekundowa - ilość powietrza, którą człowiek może wydmuchać w ciągu jednej sekundy, oznaczana jako FEV1 (forced expiratory volume in 1 second ), zmniejszała się o 3,6 mililitra na rok szybciej u kobiet, które regularnie sprzątały w domu i o 3,9 ml/rok szybciej u kobiet, które pracowały jako sprzątaczki w porównaniu do kobiet, które w ogóle nie sprzątały.

Dodatkowo tzw. natężona pojemność życiowa - całkowita ilość powietrza, którą osoba może wydmuchać podczas wydechu, określana jako FVC (Forced Vital Capacity), zmniejszała się o 4,3 ml/rok szybciej u kobiet, które sprzątały w domu i o 7,1 ml/rok szybciej u kobiet, które pracowały jako sprzątaczki.

Jak stwierdzili autorzy publikacji, przyspieszony spadek czynności płuc u kobiet pracujących jako sprzątaczki można porównać do palenia około paczki papierosów dziennie.

Taki poziom upośledzenia funkcji płuc był początkowo zaskakujący dla badaczy. – Z drugiej strony, gdy pomyślimy o ciągłym wdychaniu małych cząsteczek ze środków czyszczących, które są przeznaczone do czyszczenia podłogi, a nie płuc, to wcale to nie jest takie zaskakujące – zaznaczył główny autor pracy Øistein Svanes.

Spadek funkcji płuc, jak twierdzą naukowcy, może być wynikiem podrażnienia, które większość chemikaliów zawartych w środkach czyszczących wywołuje na błonach śluzowych dróg oddechowych, co z czasem powoduje trwałe zmiany w drogach oddechowych.

Badanie pokazało również, że u kobiet, które regularnie sprzątały w domu (12,3 proc.) oraz u sprzątaczek (13,7 proc.), częściej występowała astma, niż u kobiet, które w ogóle nie sprzątały (9,6 proc.). Jak zaznaczają autorzy badania, ten sam efekt prawdopodobnie dotyczy także mężczyzn, jednak trudno go zauważyć, gdyż panowie rzadziej zajmują się sprzątaniem.

- Przesłaniem tego badania jest to, że na dłuższą metę praca ze środkami czyszczącymi powoduje znaczne uszkodzenia płuc – podkreślił Svanes. Dodał też, że produkty czyszczące powinny być ściślej regulowane, a ich producenci zachęcani do opracowania środków czyszczących, których nie miałyby tak destrukcyjnego wpływu na zdrowie.

 

Źródło: ScienceDaily, fot. Elaine Smith/ Flickr