Dodano: 02 marzec 2018r.

Stratolaunch - największy samolot świata coraz bliżej startu

28-kołowy potwór o 118-metrowej rozpiętości skrzydeł przeszedł kolejny test, który przybliża go do wzniesienia się w powietrze. Stratolaunch został wyprowadzony na pas startowy, gdzie wykonał test kołowania.

 

W testach na pasie startowym przeprowadzonych w Mojave Air and Space Port w Kalifornii, Stratolaunch osiągnął prędkość 74 kilometrów na godzinę. Kilka tygodni wcześniej, ogromny samolot udanie przeszedł test swoich sześciu silników.

Stratolaunch to przedsięwzięcie, za którym stoi Paul Allen – jeden z założycieli Microsoftu. 220 tonowy kolos został zaprojektowany do wynoszenia satelitów wraz z ich pojazdami startowymi na wysokość około 11 tysięcy metrów. Jeśli mu się to uda, może poważnie namieszać na rynku usług kosmicznych.

Według założeń, Stratolaunch po osiągnięciu stratosfery ma uwalniać rakiety z satelitami. Z pokładu samolotu może startować do trzech rakiet typu Pegasus XL. W ten sposób dostęp do niskiej orbity okołoziemskiej (low Earth orbit) ma być jeszcze łatwiejszy i tańszy.

Dużym plusem samolotu jest to, że nie musi on czekać na odpowiednie warunki pogodowe. Stratolaunch może polecieć z ładunkiem rakiet w miejsce, gdzie akurat takie występują. Takie rozwiązanie sprawi, że dostęp do LEO będzie wygodniejszy i niemal rutynowy. Może też zapewnić sporo zleceń firmie i sprawić, że stanie się ona prawdziwą konkurencją dla SpaceX czy opracowywanych jeszcze rozwiązań Blue Origin czy ULA. Jednak cena gra tutaj dużą rolę.

Samolot zaprezentowany przez Allena wygląda co najmniej dziwnie. Ma podwójny kadłub i nie przypomina obecnie używanych jednostek. Prawy kadłub jest przeznaczony dla załogi statku powietrznego, a lewy ma mieścić przeróżne systemy kontroli lotu. Ładunek ma być przenoszony między nimi. Sama maszyna waży 220 ton.

Podczas testów, które miały miejsce pod koniec lutego, sprawdzano m.in. sterowność samolotu czy działanie hamulców. Nagranie z testów na pasie startowym poniżej:

 

 

Stratolaunch ma 28 kół. Rozpiętość skrzydeł to aż 118 metrów i nie może z nim równać się żaden samolot. Jest wysoki na 15 metrów i długi na 76 metrów. Jednostkę ma napędzać sześć silników z Boeinga 747. By wystartować Stratolaunch będzie potrzebował pasa startowego o długości ponad 3,5 kilometra.

Samolot będzie mógł wynosić ładunki o masie około 250 ton. Tym parametrem kładzie na łopatki konkurencję. Największa obecnie dostępna rakieta Falcon Heavy, która niedawno zaliczyła udany debiut, może wynieść na LEO około 64 tony ładunku. Oczywiście pozostaje pytanie, ile z 250 ton ładunku będą ważyć rakiety i systemy ich uwalniania, co może poważnie obniżyć początkową wagę ładunków, którą chwali się Allen na stronie internetowej.

Obecnie nie znamy ceny, za wyniesienie w ten sposób ładunku na LEO. Jednak by przetrwać na rynku Allen musi być konkurencyjny. Cena za wyniesienie ładunku przez SpaceX rakietą Falcon 9 to około 62 miliony dolarów. Gdy trzeba wynieść większy ładunek rakietą Falcon Heavy, cena rośnie do około 90 milionów. To obecnie najtaniej na rynku.

Samolot ma być gotowy do kursów do stratosfery jeszcze przed końcem dekady. Pierwsze loty testowe mają odbyć się za kilka miesięcy.

 

Źródło: LiveScience, Stratolaunch, fot. Stratolaunch