Dodano: 09 styczeń 2018r.

Polska Stacja Antarktyczna prowadzi rekrutację na wyprawę

Istniejąca od 40 lat Polska Stacja Antarktyczna rekrutuje pracowników. Na stronach stacji pojawiło się ogłoszenie o naborze kandydatów na uczestników wyprawy w sezonie 2018-2019.

 

Znajdując się na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych stacja im. H. Arctowskiego ogłosiła nabór kandydatów do 43. wyprawy antarktycznej. Rekrutacja obejmuje nabór do grupy zimowej - od października do listopada kolejnego roku – oraz do grupy letniej - od listopada do końca marca.

Choć podczas pobytu na Stacji “wszyscy robią wszystko” – w miarę swoich możliwości i uprawnień, to określono kwalifikacje poszukiwanych osób. Do grupy zimowej poszukiwani są m.in. energetyk, elektryk, mechanik samochodowy, informatyk, elektronik, ratownik medyczny czy łącznościowiec. Do grupy letniej Stacja szuka: bosmana (obsługa, konserwacja i naprawy sprzętu pływającego), asystenta terenowego (wsparcie naukowców w terenie), kucharza i pomocnika w kuchni czy pracowników zajmujących się konserwacją i remontem zabudowań oraz sprzętu stacyjnego.

Proces rekrutacyjny ogłaszany jest w styczniu każdego roku i trwa kilka miesięcy. „Rozmowy kwalifikacyjne odbywają się przeważnie w marcu i kwietniu. W maju wybrani kandydaci przechodzą badania lekarskie. Miesiące czerwiec-wrzesień poświęcone są na przygotowania do wyprawy. W tym czasie odbywają się także szkolenia grupowe i indywidualne. Wyprawa wyrusza na Stację na przełomie września i października” – czytamy na stronach internetowych Stacji. Szczegóły rekrutacji dostępne na stronach Stacji.

Stacja im. H. Arctowskiego działa nieprzerwanie od 1977 roku. Pierwsza wyprawa wyruszyła tam pod koniec 1975 roku, by oszacować zasoby ryb i kryla w Oceanie Południowym. 26 lutego 1977 roku zdecydowano o założeniu stałej stacji naukowo-badawczej. Działalność stacji Arctowskiego finansowana jest ze środków resortu nauki w ramach tzw. specjalnego urządzenia badawczego (SPUB). Placówką zarządza Instytut Biofizyki i Biochemii (IBB) PAN.

Ale Polska posiada także drugą stację. To opuszczona od 1979 roku placówka im. Antoniego Dobrowolskiego w Oazie Bungera. Teren pod stację przekazali Polakom Rosjanie w 1959 roku. Składają się na nią m.in. dwa drewniane domki. Dotarcie do niej nie jest łatwe, bo leży w głębi lądu. Obecnie zarządza nią Instytut Geofizyki PAN. W listopadzie ubiegłego roku wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Łukasz Szumowski przyznał, że powrót do opuszczonej stacji im. Antoniego Dobrowolskiego jest realny. Jednak rozstrzygnięć jeszcze nie ma.

Polska – jako jeden z sygnatariuszy Układu Antarktycznego – znajduje się w gronie 29 państw konsultatywnych, które mogą podejmować decyzje na temat działalności człowieka na terenie Antarktyki. Obecność badaczy w tym rejonie to tylko jeden z elementów w rozgrywce o wpływy polityczne nad strefą, która nie ma właściciela.

Jednym z warunków pozwalających dołączyć do tego grona jest prowadzenie istotnej pracy naukowo-badawczej, jak założenie stacji naukowej lub wysłanie wyprawy naukowej. Musi być też zgoda pozostałych państw układu.

Sygnatariusze układu zgodzili się na wykorzystanie Antarktyki wyłącznie w celach pokojowych i zakaz działalności o charakterze zbrojnym. Zgodnie z postanowieniami Protokołu o ochronie środowiska do Układu w sprawie Antarktyki (od 1998 r.) rejon ten traktowany jest jako olbrzymi rezerwat przyrody: nie wydobywa się tam surowców. Po upływie pół wieku, a więc w 2048 r., postanowienia, w tym – dotyczące zakazu wydobywania surowców, mogą się jednak zmienić. Trzeba zaznaczyć, że Antarktyka kryje w sobie bogate, ale na razie trudno dostępne zasoby. Jednak na skutek zmian klimatycznych ich pozyskanie będzie coraz łatwiejsze.

 

Źródło: Polska Stacja Antarktyczna im H. Arctowskiego