Dodano: 22 luty 2018r.

SpaceX wymyśliło nowy sposób na odzyskanie kolejnych części rakiet

Firma Elona Muska – SpaceX – znalazła sposób na odzyskiwanie tzw. owiewek – osłon, których zadaniem jest ochrona ładunku wynoszonego w przestrzeń kosmiczną. Jak wszystko w sektorze kosmicznym, owiewki nie są tanie i ich odzyskanie pozwoliłoby jeszcze bardziej obniżyć koszty lotów w kosmos.

 

By odzyskiwać owiewki, SpaceX zamontowała na barce ogromną siatkę, w która, według planu, ma chwytać spadające z nieba części rakiety. Barka została nazwana „Mr. Steven” i jeszcze dziś przetestuje system podczas startu rakiety Falcon 9.

Firma SpaceX już wielokrotnie udowodniła, że potrafi odzyskać pierwszy człon swoich rakiet. Obniżyła tym samym koszty wynoszenia ładunków w przestrzeń kosmiczną. Według słów Muska, booster – pierwszy człon – pochłania 70 proc. kosztów wysłania rakiety w kosmos. W przypadku największej obecnie dostępnej rakiety – Falcon Heavy, ma to jeszcze większe znaczenia, bo posiada ona aż trzy boostery.

A teraz Musk planuje jeszcze bardziej obniżyć koszty startu poprzez odzyskiwanie osłon ładunku. Jak wszystko w przemyśle kosmicznym, owiewki nie są tanie. Zgodnie z tym, co mówił niegdyś Musk, ich koszt to około 5-6 milionów dolarów. Jest więc o co walczyć.

Próby odzyskiwania owiewek trwają już od jakiegoś czasu. Sam Musk przyznał na jednej z konferencji prasowych, że zadanie okazało się trudniejsze, niż się spodziewano. W marcu ubiegłego roku firma odzyskała jedną owiewkę, która wykonała manewr “miękkiego lądowania” na Atlantyku. Jednak w takim przypadku cenne części rakiety są narażone na uszkodzenia spowodowane przez wodę morską. Dlatego inżynierowie ze SpaceX opracowali inny system. Barka „Mr. Stevens” ma zwiększyć szanse na odzyskanie sprzętu.

„Mr. Stevens” na wysięgnikach ma zamontowaną dużą siatkę, w którą ma wpaść owiewka. Ochrony ładunku zostały zmodyfikowane. Po ich wewnętrznej stronie został zamontowany spadochron, który spowolni opadanie. Dodatkowo zamontowano na nich także pędniki.

Czytaj też: Udany debiut rakiety Falcon Heavy

Po starcie, gdy rakieta Falcon 9 lub Falcon Heavy zostawi większą część atmosfery za sobą, nastąpi separacja owiewki. Następnie każda z dwóch części ochrony ładunku, za pomocą strumieni azotu wyrzucanych z silników, ustawi się w najdogodniejszej pozycji, by wrócić na powierzchnię. Po osiągnięciu odpowiedniej wysokości mają otworzyć się spadochrony, a zainstalowany system nawigacji ma skierować owiewki w ramiona „Pana Stevensa”. Tak wygląda plan.
 


Sternik barki także będzie musiał się napracować. Jego zadanie będzie polegało na umiejętnym manewrowaniu łodzią, uwzględniając stan można, wiatry i inne czynniki, by utrzymać swoją pozycję.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jeszcze dziś jedna z owiewek wpadnie do sieci barki „Mr. Stevens”. A to już będzie spory sukces. Jednak są też zagrożenia. Ważąca ponad tonę metalowo-kompozytowa część rakiety może teoretycznie zatopić barkę, jeśli spadochron zawiedzie i nie uda się wyhamować prędkości.

Nie jest też jasne, jak SpaceX zamierza odzyskać obie owiewki. Najprawdopodobniej będą musieli użyć dwóch barek.

Koszt startu rakiety Falcon 9 wynosi około 62 milionów dolarów. To oczywiście sporo, ale obecnie najtaniej na rynku. Opracowanie sprawnego systemu odzyskiwania owiewek mogłoby jeszcze bardziej obniżyć cenę startu. Dla klientów, którzy zdecydują się na skorzystanie z używanych boosterów Musk przewiduje 10 proc. zniżkę. Prawdopodobnie podobna zniżka czeka klientów, którzy zdecydują się na skorzystanie z używanych owiewek.

Start rakiety Falcon 9 planowany jest dziś na 15:17 czasu polskiego. Krótko potem nastąpi próba przechwycenia owiewki. SpaceX nie potwierdziło jeszcze, czy będzie transmisja z tej próby. Zainteresowanym pozostaje śledzić transmisję na stronach SpaceX.

 

Źródło: TeslaRati, fot. Pauline Acalin/Teslarati