Dodano: 27 grudzień 2017r.

Jasny obłok na niebie po testach rosyjskiej rakiety

26 grudnia nad ranem mieszkańcy Europy Środkowej dostrzegli dziwny, jasny obłok nad wschodnim horyzontem. Początkowo nie było wiadomo, co wywołało ten niecodzienny widok, ale z czasem okazało się, że jest on pozostałością po testach rosyjskiej rakiety balistycznej RS-12(M) Topol-M.

 

O dziwnym obłoku donosili w mediach społecznościowych miłośnicy astronomii z Austrii, Węgier, Rumunii oraz Polski. Chmura wyraźnie odcinała się na tle ciemnego nieba świecąc srebrzystym blaskiem i zachowywała się jak rozszerzające się gazy wylotowe rakiety kosmicznej.

Jak pisze Karol Wójcicki w tekście opublikowanym na łamach „Gazety Wyborczej” – „rakieta musiała się znajdować bardzo wysoko - na wysokości co najmniej kilkuset kilometrów, bo gazy były oświetlone i widoczne z terenu Polski o 4 nad ranem, gdy Słońce znajdowało się jeszcze ok. 30 stopni pod horyzontem”.

Dopiero kilka godzin po pierwszych obserwacjach tajemniczego obłoku rosyjska agencja informacyjna TASS poinformowała o przeprowadzeniu testowego startu międzykontynentalnej rakiety balistycznej RS-12(M) Topol-M. Start miał miejsce z bazy wojskowej Kapustin Jar znajdującej się w obwodzie astrachańskim. „Celem startu było wypróbowanie przyszłościowego wyposażenia bojowego międzykontynentalnych rakiet balistycznych” – czytamy w komunikacie TASS.

 

 



/

 
24 grudnia podobny obłok wywołał sensację w Kalifornii. Był on wynikiem startu rakiety Falcon 9 firmy SpaceX.