Dodano: 05 maj 2018r.

Nowe zdjęcia z wnętrza elektrowni jądrowej w Fukushimie

Operator elektrowni jądrowej w Fukushimie - firma TEPCO opublikowała nowe obrazy z wnętrza zniszczonej w wyniki tsunami w 2011 roku siłowni. Zdjęcia wykonano w ramach ogromnego projektu likwidacji szkód po katastrofie.

 

Zdjęcia zostały wykonane 19 stycznia 2018 roku, przy użyciu wyspecjalizowanej kamery opuszczonej do reaktora nr 2. Sprzęt został dostarczony przez firmę Toshiba, która też wykonała reaktor nr 2. Teleskopowa sonda może wysunąć się na 16 metrów.

Firma TEPCO (Tokyo Electric Power Company) już wcześniej korzystała z usług robotów, by wykonać zdjęcia do dokumentacji programu likwidacji szkód. Jednak nawet te najbardziej wytrzymałe roboty wytrzymują zaledwie 2-3 godziny w takich warunkach. Promieniowanie jest zbyt wysokie nawet dla nich.

 

W lutym ubiegłego roku odczyty promieniowania w reaktorze nr 2 wskazały oszałamiające 530 Siwertów na godzinę. To wystarczająca dawka, by zabić człowieka nawet przy krótkiej ekspozycji. Dawka już 1 Siwerta może doprowadzić do zespołu popromiennego i prowadzić do śmierci.

Zdjęcia pokazują wnętrze zbiornika bezpieczeństwa, który znajduje się tuż poniżej zbiornika ciśnieniowego reaktora jądrowego, gdzie znajdował się rdzeń reaktora. Na słupach, ścianach i suficie widać resztki stopionego paliwa jądrowego. Resztki te pokrywają również całą podłogę warstwą o grubości od około 40 do 70 centymetrów.

Elektrownia atomowa w Fukushimie doznała poważnych uszkodzeń po fali tsunami, która nawiedziła Japonię w 2011 roku. Tsunami było spowodowane silnym trzęsieniem ziemi o magnitudzie 9 w skali Richtera. Sama fala tsunami miała 15 metrów. To największa katastrofa nuklearna od czasów Czarnobyla. W wyniku katastrofy zginęło blisko 19 tys. osób, a 6 tys. nadal uznaje się za zaginione. Na skutek wstrząsów doszło do automatycznego wyłączenia czterech spośród 54 wszystkich reaktorów jądrowych w Japonii.

W elektrowni w Fukushimie doszło do stopienia rdzenia w reaktorach 1, 2 i 3. Do środowiska przedostała się skażona woda morska używana do chłodzenia reaktorów. W krótkim czasie po zdarzeniu na zachodnim wybrzeżu Kanady i USA znajdowano duże ilości martwych ryb. Badania jednoznacznie wskazały, że winne jest promieniowanie. Badacze oszacowali, że skażona została 1/3 światowych oceanów.

Władze Japonii oraz firma TEPCO wciąż zmagają się z usuwaniem szkód po katastrofie. Jednym z największych problemów, przed którymi stoi projekt likwidacji szkód, są miliony ton napromieniowanej wody czającej się wewnątrz elektrowni. Szacunkowy koszt usuwania skażenia oraz likwidacji elektrowni w Fukushimie wyniesie 180 miliardów dolarów i może potrwać nawet 40 lat.

 

Źródło: Asahi Shimbun/ TEPCO/ Daily Mail, fot. TEPCO