Migrena jest jedną z najczęstszych chorób, z którymi pacjenci zgłaszają się do lekarzy – to coś, co paraliżuje życie wielu osób i jest wyjątkowo dokuczliwe. Sprawdź, czym różni się od zwykłego bólu głowy i jakie metody niefarmakologiczne mogą wspierać radzenie sobie z nią na co dzień, jako uzupełnienie postępowania ustalonego z lekarzem.
Czym migrena różni się od zwykłego bólu głowy?
Migrena jest neurologicznym schorzeniem, a „zwykły” ból głowy to objaw różnych problemów, jak nadciśnienie, stres, nadmierne spożycie alkoholu czy zmęczenie. Migrena powodowana jest nadwrażliwością układu nerwowego, zmianami w przekaźnictwie nerwowym, wahaniem poziomu serotoniny i problemami z naczyniami krwionośnymi.
Objawia się pulsującym, często jednostronnym, bardzo silnym bólem, nadwrażliwością na światło, mdłościami czasem prowadzącymi do wymiotów i tak zwaną aurą. Może powodować nadwrażliwość na dźwięki, wywoływać charakterystyczne „mroczki” przed oczami.
Co najczęściej wyzwala migrenę?
Częstym wyzwalaczem migreny jest stres, który „odpuszcza” tuż po jego nagromadzeniu – wówczas pojawiają się dokuczliwe objawy. Na migrenę wpływ mają także zaburzenia snu, nieregularny tryb dobowy, a do tego czynniki środowiskowe takie jak intensywne światło, głośne dźwięki, zmiana pogody, mocne zapachy.
Migrena pojawić się może także, gdy organizm jest słabo nawodniony albo przy nieodpowiedniej diecie. Dla wielu osób wyzwalaczem jest głód, który szybko przeradza się w silny ból głowy i ogólne osłabienie.
Niektórzy zauważają nasilenie migreny po różnych produktach spożywczych, na przykład tych powodujących wyrzut histaminy – tłuste sery, różnego rodzaju przetworzona żywność. Bywa także wynikiem spożycia alkoholu czy stosowania innych używek. U wielu osób różni się stopniem natężenia i długością trwania, bo często mija po godzinie lub dwóch, ale zdarza się, że trwa kilka dni bez przerwy.
Jak radzić sobie z migreną bez sięgania po leki?
Wiele osób korzysta z technik relaksacyjnych redukujących stres, będący częstą przyczyną powstawania migreny. Joga, mindfulness, techniki oddechowe czy masaże mogą pomagać obniżać poziom napięcia i przekładać się na lepsze funkcjonowanie.
Sprawdza się też zadbanie o dietę, wyeliminowanie używek i produktów będących wyzwalaczami migreny. Odpowiednia długość higienicznego snu, stałe pory wstawania, ograniczanie kontaktów z ekranami emitującymi niebieskie światło – wszystko to także może mieć pozytywny wpływ u osób zmagających się z migreną.
Dobrym pomysłem jest lekki lub umiarkowany wysiłek fizyczny dopasowany do możliwości danej osoby oraz fizjoterapia, na przykład w obrębie szyi czy barków, gdzie zbiera się napięcie przekładające się na powstawanie migreny.
Pomocne może być również prowadzenie dzienniczka migrenowego, który ułatwia obserwowanie częstotliwości napadów oraz okoliczności, w których się pojawiają. Takie notatki mogą też ułatwić rozmowę z lekarzem i identyfikację indywidualnych wyzwalaczy.
Granica między metodami domowymi a leczeniem
Metody niefarmakologiczne mogą uzupełniać postępowanie ustalone z lekarzem, ale go nie zastępują, a ich dobór najlepiej omawiać z lekarzem prowadzącym. Część metod dostępnych w ramach opieki medycznej wymaga przy tym odrębnej kwalifikacji lekarskiej niezależnie od schorzenia, z którym zgłasza się pacjent, a ograniczenia te istnieją nie bez powodu: metody objęte tym wymogiem mogą mieć przeciwwskazania i powodować działania niepożądane.
Terapii konopnej nie należy traktować jako metody niefarmakologicznej ani domowego sposobu radzenia sobie z migreną: to leczenie farmakologiczne na receptę, a samo rozpoznanie migreny nie oznacza kwalifikacji do niego. W placówce takiej jak klinika konopna o ewentualnym leczeniu każdorazowo decyduje lekarz po ocenie stanu zdrowia pacjenta, a samo zgłoszenie się na konsultację niczego nie przesądza.
Migrena to dolegliwość, którą każdorazowo należy skonsultować z lekarzem, warto jednak wraz z nim sprawdzić, które z powyższych metod mogą uzupełnić leczenie i ograniczyć wpływ dolegliwości na codzienne funkcjonowanie.
Źródło: artykuł sponsorowany